Gołębiewski w Karpaczu

Moderatorzy: Borowice.pl, Gawe, Cieslak, wkarkonosze

Hanus
Odznaka Mała Złota
Posty: 231
Rejestracja: pt sty 29, 2010 7:38 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: Hanus » śr lis 03, 2010 7:15 am

Tak, to ten artykuł
Awatar użytkownika
Anka
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 347
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 8:58 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Anka » czw lis 04, 2010 12:53 pm

Artykuł w Rzeczpospolitej

Ale nie sądzę by rozebrali.
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » czw lis 04, 2010 1:34 pm

Też tak myslę... Mi się architektura i "strategia" własciciela też nie podoba, jednak jestem zdania, że ten "hotel" przyniesie więcej pożytku niż szkody. A co do jednego chyba wszyscy nie mamy wątpliwosci - całe szczęscie, że Gołębiewski nie powstał w Sosnówce, Borowicach, Przesiece czy Zachełmiu...
Ostatnio zmieniony czw lis 04, 2010 10:22 pm przez FourtyFour, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » czw lis 04, 2010 2:49 pm

Nie wyobrażam sobie czegos takiego w Borowicach, chyba pękłoby mi serce...

...poniżej Limby cos budują, ale to będzie cos dużo mniejszego.
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » czw lis 04, 2010 6:09 pm

Jeszcze kilka pięter i tę megastodołę byłoby widać z Borowic ;)
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » pn lis 08, 2010 1:29 pm

...i kolejny artykuł o inwestycji.
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... wski_.html

Wczoraj pojechałem zobaczyć budowę i zaskoczył mnie wielki parking przed hotelem (na oko z dwa hektary powierzchni, czyli rozwiązanie jak przed hipermarketami). Myslałem, że parking będzie pod hotelem, a nie, że zajmie tak wielką częsć tej, cytując burmistrza Karpacza, "smierdzącej łąki".
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » pn lis 08, 2010 4:39 pm

O masz... ciąg dalszy...
O ile prawno-architektoniczne argumenty artykułu wydaja mi się przekonujące, o tyle nasuwają mi się dwie uwagi: 1. Dziwię się, że Pan Autor skoro "chciałby wyrazić SWOJE zdanie" nie ma na tyle odwagi, by podpisać się imieniem i nazwiskiem... ale.. cóż... zwyczaje... (może przyzwyczajenia)...
2. Argument o łące jest nie tylko emocjonalny,ale tez pozbawiony sensu. Słów burmistrza komentować mi się nie chce, choć przyznaję, że umiejętnosc odróżniania EKOLOGÓW od ekohisteryków i ekonaciągaczy w naszym pięknym i rozwijającym się kraju zanika coraz szybciej... Innymi słowy: Boże, chroń przyrodę przed jej najgłosniejszymi obrońcami.
Łąkę przedmiotową pamiętam sprzed lat wielu i osobistego pomieszkiwania w namiocie na jej "niezwykle cennych walorach przyrodniczych", posród zabudowy, przy niesprawnej kanalizacji i nieszczelnych szambach szkoły i kilku okolicznych osrodków FWP. Naprawdę nie ma nad czym załamywać rąk i wzywać "walory srodowiska przyrodniczego, przyciągające do Karpacza tysiące turystów". Jesli dla Pana Autora jest ona "symbolem piękna rodzimej przyrody" to niech sobie taką zorganizuje na swojej działce pod Poznaniem i pobiera na niej ekologiczne inhalacje do woli.

Oj... jak mnie noszą niektóre typy osobowosciowe... Jesli Pan Gołębiewski popełnił przestępstwo, niech idzie siedzieć - od tego są służby i instytucje. Jesli zaszkodził - niech płaci - od tego są służby i instytucje. Jesli nagiął prawo, niech się to prawo odegnie i zmusi do rozbiórki. Proste. Płacimy za to podatkami.
A jak ktos uważa, że ekologia polega na chronieniu KAŻDEJ łąki i KAŻDEGO drzewa, to jest albo ignorantem, albo cwanym manipulatorem.
Aż żałuję, że niejaki Sobiesiak nie pogadał przez telefon z Drzewieckim czy Chlebowskim ze dwa lata póŸniej... Byłoby w Karpaczu i mądrzej i ekologiczniej... - ale to inny temat, choć też się znalazł jakis eko-illuminat z ubeckim hobby...
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » śr lis 10, 2010 12:35 pm

Tym razem artykuł podpisany przez autora:
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... lanem.html
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » śr lis 10, 2010 1:39 pm

- Piotr Fokczyński? - słyszę o nim wyłącznie w aspekcie protestów, sprzeciwów i "rozpaczliwego oburzenia" (i to najczęsciej w sprawie czegos, co już jest w realizacji lub na ukończeniu) - jakies wieżowce we Wrocławiu, jakis szpital, jakis hotel, deptak, dzielnica mieszkaniowa... ale cóż...
- Nie jestem fachowcem, może i Pan Fokczyński MA RACJĘ... przyznaję!... w sprawach architektoniczno-prawnych. I z argumentami typu: intensyfikacja zabudowy, niezgodnosć z projektem, niezgodnosć z planem, zakłócenie ładu przestrzennego - nie podejmuję się dyskutować.
- Żeby wszystko było jasne - wolałbym, żeby Gołębiewski w Karpaczu był taki, jak na projekcie (mniejszy, z łupkiem i widocznymi belkowaniami), a jego budowa zgodna z prawem. Ciesze się też, że nie stoi w żadnej z bliższych memu sercu miejscowosci, tylko w od wojny niszczonym architektonicznie Karpaczu. Nie jestem też ani krewnym ani współpracownikiem Pana G., a tym bardziej jego adwokatem.
- Jedyne, co mnie zmusiło do reakcji to argumenty bzdurne, emocjonalne i nieprawdziwe, bo smiem twierdzić iż na "unikatowej przyrodniczo łące" pan Fokczyński nie był NIGDY, podobnie jak tysiące turystów odwiedzających Karkonosze... Bardzo słusznie zresztą, bo łąka ta rzeczywiscie była ŒMIERDZĽCA.
- Na koniec znów nieretoryczne pytania:
1. Czy gdyby Pan Fokczyński żył sto lat temu, co powiedziałby o dewastacji łąki w górnej czesći Krummhubel i ingerencji w krajobraz podczas budowy olbrzymiej wówczas Teichmannbaude? Dla ułatwienia -dzis tradycyjna bryła Orlinka (przed odbudową i zmianą w apartamentowiec) służy jako znakomity przykład budownictwa sudeckiego i jest prezentowana na wystawach (do niedawna w Domu Zdrojowym w Œwieradowie)???
2. Czy gdyby ktos wystąpił z inicjatywą odkupienia z prywatnych rąk i rozbiórki takich NIEWĽTPLIWYCH koszmarów architektonicznych jak Marcus w Przesiece, Bornit w Szklarskiej, Mercure w Jeleniej czy Jagoda w Karpaczu i dziesiątek innych wielkopłytowych molochów, to czy zgodziłbys/łabys się jako wyborca przeznaczać na to nasze-publiczne podatki? Dla wspólnego dobra i ochrony naszych dzieci przed obcowaniem z ohydą, niewątpliwym gwałtem na estetyce, przestrzeni i srodowisku przyrodniczo-historycznym...

Tak tylko pytam... przecież to forum dyskusyjne :)
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » pn lis 22, 2010 10:39 am

http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/ ... ,id,t.html
Teraz już nikt nie odważy się podważyć dobrej woli inwestora. Poza bezpieczeństwem (łupek mógł spasć na przechodnia) uratował Karpacz przed korupcją;)
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » pn lis 22, 2010 5:32 pm

Czyli wszystko wydaje się proste do ustalenia:
1."Uzgadniany z nim projekt zakładał pokrycie go łupkiem." - wystarczy sprawdzić, CO jest w projekcie i KTO wydał pozwolenie na jego podstawie.

2. "Według Gołębiewskiego hotel jest wyższy jedynie o kilkadziesiąt centymetrów." - wystarczy sprawdzić, CO jest w projekcie i KTO wydał pozwolenie na jego podstawie.

3. "Z łupku na dachu zrezygnowalismy ze względu na bezpieczeństwo. Na tak dużej powierzchni nie można go stosować, bo mógłby spasć komus na głowę" - każdy architekt i połowa budowlańców pewnie wie, czy to PRAWDA, czy BUJDA. Jesli prawda, to... - - KTO wydał pozwolenie na podstawie projektu z łupkiem.

4. "Spór, czy hotel powstał zgodnie z planami, pozostaje nierozstrzygnięty" - a to mnie akurat zupełnie nie dziwi... bo wygląda na to, że wystarczy zrobić sobie kawę do termosu, poczytać projekt, wziąć metrówkę i się karnąć do Karpacza... Wyprawa z PINB może potrwać ze dwie godziny... ale widocznie wszyscy sa zajęci... od ponad roku...

5. "Czekamy na zwrot z prokuratury akt dotyczących tej inwestycji - mówi inspektor Jacek Radwan." Hmm... no tak... bo ani inwestor, ani urząd wydający pozwolenie na budowę pewnie projekte, nie dysponują... To może kierownik budowy, albo inspektor nadzoru??? Ale komu by sie chciało tego termosika na kawę szukać...

Chyba, że...
Wcale nie chodzi o to, żeby ZŁAPAĆ króliczka, tylko by go trochę poganiać.
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » pt lis 26, 2010 9:26 am

Hmh, a może jednak tak łatwo tym razem nie ruszy...
http://www.gazetawroclawska.pl/stronagl ... ,id,t.html

"Tadeusz Gołębiewski zapewnia, że zastosuje się do każdej decyzji urzędników. - Ale nie wyobrażam sobie, żeby ktos nakazał mi rozbierać cos, co zostało zbudowane - mówi własciciel hotelu.
Przyznaje też, że gdyby wiedział, jakie problemy spotkają go podczas budowy, zrezygnowałby z inwestycji w Karpaczu.
- Trochę żałuję, że nie zdecydowałem się na budowę hotelu w Chorwacji, bo tam też mnie namawiano - tłumaczy".

Cholera, obraził się ...
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » pt lis 26, 2010 12:36 pm

Nie, nie, Cieslaku drogi.. tu nie chodzi o obrażanie :)
Bo sprawa - według mnie JEST PROSTA: albo cos się zgadza z zaakceptowanym projektem i wydanymi warunkami, albo się nie zgadza - koniec. Albo popełnił wykroczenie inwestor - i BEZ WĽTPIENIA powinien poniesć konsekwencje - albo jednak odstępstwa są stosunkowo niewielkie i jakis urzędnik je przegapił, zignorował lub zaakceptował. Wtedy też BEZ WĽTPIENIA da się to łatwo ustalić.
Zacytuję fragment jednego z komentarzy:
"Ktos wydał decyzje srodowiskowe, warunki zabudowy, opinię ochrony zabytków, zatwierdził projekt, wydał pozwolenie na budowę, kieruje budową, nadzoruje budowę, kontroluje budowę. To są z imienia nazwiska i stanowiska znane osoby. Jesli złamano prawo, a złamano, to powinno już uruchamiać spycharki. Natychmiast. A wymuszenie legalizacji, jakkolwiek to nazwiemy, nagłosnić z pociągnięciem do odpowiedzialnosci osób winnych zaniedbań."
Nic dodać, nic ująć.
Powtórzę leitmotiv: wystarczy sprawdzić CO jest w projekcie.
Dlaczego Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nie jest w stanie tego zrobić??? Dlaczego nie zrobił tego podczas budowy??? Czy prace budowlane przy największym obiekcie tego typu w Polsce były przeprowadzane w konspiracji, na terenie tajnej bazy wojskowej i pod hektarami siatki maskującej???
Więc dlaczego to może nie być "obrażanie się", sąsiedzie? Może Gołębiewski MA to wszystko W PAPIERACH, a jacys urzędnicy albo przespali dwa lata budowy, albo pobierali pensję za cos, czego im się nie chciało robić...
Może dlatego Gołębiewski nie wyobraża sobie rozbiórki, bo może w jego mniemaniu działał LEGALNIE...
Sorry, ale z zasady nie mogę pozbyć się ograniczonego zaufania do "faktów prasowych" oraz "urzędniczej sumiennosci". A stan naszej wiedzy na dzis jest taki: PRASA podała, że chyba Gołębiewski to przestępca, a URZĘDNIK, który mógłby to rozstrzygnąć w dwie godziny "zaplanował kontrolę na połowę grudnia".
Dziki kraj?
p.s. Burmistrz Karpacza, gorący zwolennik inwestycji, wygrał drugą kadencję w pierwszej turze.
Awatar użytkownika
Cieslak
Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: pn gru 06, 2004 12:35 pm
Lokalizacja: Wrocław/Przesieka
Kontaktowanie:

Postautor: Cieslak » pt lis 26, 2010 2:55 pm

To prawda. Jesli Nadzór Budowlany ani żadna inna instytucja do tego przeznaczona nie reagowała w trakcie budowy to zastanawia, że "przeoczyli" taką inwestycję. Z drugiej strony chodzi o ostatnie piętra i pokrycie dachu (które zazwyczaj powstają na końcu :) , więc reagować można było pewnie pod koniec budowy, bo wczesniej nie było powodu. Co do tempa działania urzędów, to zapewne się zgadzamy :) O innych inwestycjach Gołębiewskiego słyszałem, że także zastosowana była taktyka faktów dokonanych - jesli to prawda, to budzi wątpliwosć, że za każdym razem powtarza się ten sam problem.

"p.s. Burmistrz Karpacza, gorący zwolennik inwestycji, wygrał drugą kadencję w pierwszej turze".
Nawet gdyby miał poparcie 100%, to i tak nie zmienię swojego negatywnego zdania na temat dopuszczenia do powstania takiej inwestycji w tym miejscu.
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » sob lis 27, 2010 7:57 pm

:) oczywiscie :)
Ja też się cieszę, że "od nas tego nie widać" :)

Wróć do „Sprawy regionu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość