Strona 10 z 13

: ndz gru 14, 2008 5:33 pm
autor: m_ajk
Przemek pisze:To na końcu asfaltowego odcinka drogi Sudeckiej, tam gdzie teraz jest niby parking, był kiedys przystanek PKS? Jesli tak, to po co autobusy tam dojeżdżały i jak robiły to zimą?


No tak, po uchwaleniu Konwencji Turystycznej z CSRS w 1961 roku (uroczyste otwarcie 18-06-1961), na Przeł Karkonoskiej powstało turystyczne przejscie graniczne.
Połączenie autobusowe miało ułatwić korzystanie z przejscia. Jak długo linia funkcjonowała? Może Tomek będzie cos wiedział.

Michał Terlak w książce "Cieplice Œląskie Zdrój i okolice" (1966) napisał:
"[...]
Przełęcz Karkonoska - 3 razy dziennie specjalny autobus aż do rozdroża pod Przełęczą, skąd ok. 5 km pieszo do punktu granicznego obok schroniska PTTK "Odrodzenie"."

: pn gru 15, 2008 11:17 am
autor: Borowice.pl
pamiętam jak przez mgłę, ale tylko wiatę, czyli były przystanek... spytam najstarszych Borowiczan, może mi cos rzekną...

: pn gru 15, 2008 12:25 pm
autor: m_ajk
Borowice.pl pisze:pamiętam jak przez mgłę, ale tylko wiatę, czyli były przystanek... spytam najstarszych Borowiczan, może mi cos rzekną...


Też jak przez mgłę przypomiam sobie, że w szkole sredniej koledzy brali plecak win i jeŸdzili tym autobusem (ja niestety nie) z myslą spożycia zawartosci na "Odrodzeniu" :happy11:

Myslę więc, że PKS funkcjonował gdzies do końca lat 70-tych.

: pn gru 15, 2008 2:59 pm
autor: Przemek
Muszę stwierdzić, że jest to dla mnie duża ciekawostka :) Nigdy nie słyszałem o tym, ze można było dojechać autobusem aż tak daleko. Skracało to drogę na Odrodzenie o ponad 30 procent.

: śr gru 17, 2008 9:06 am
autor: Borowice.pl
Może ktos ma jakies fotki?

Tu muszę dodać, że mam względnie niewiele fotek Borowic i okolic z lat 1945-1990.

Proszę wypytajcie się kto miał aparat fotograficzny i robił zdjęcia w tym okresie.

A na pocieszenie wstawiam moją ulubioną kartkę powojenną wraz z powiększeniem detalu - kto rozpoznaje osoby na portretach??? :happy6:

: czw gru 18, 2008 5:15 pm
autor: Cieslak
Po lewej Bierut... a po prawej nie wiem... ale ma sporo medali :)

Poproszę o pół punktu "pomógł" :)

: czw gru 18, 2008 6:41 pm
autor: m_ajk
A co oznacza litera "A" przed D.W. Limba?

: czw gru 18, 2008 7:38 pm
autor: Anna Maria
Witam !
Osoba po prawej to chyba wicepremier Aleksander Zawadzki. Bierut był premierem.
Poproszę o drugą połówke punktu...( jesli odpowiedż prawidłowa)

: czw gru 18, 2008 8:35 pm
autor: Przemek
Ja nigdy bym nie odgadł. Chyba za młody jestem, albo nie uważałem wystarczająco na lekcjach historii. 8-[

: czw gru 18, 2008 11:07 pm
autor: m_ajk
Borowice.pl pisze:Może ktos ma jakies fotki?

Tu muszę dodać, że mam względnie niewiele fotek Borowic i okolic z lat 1945-1990.

Proszę wypytajcie się kto miał aparat fotograficzny i robił zdjęcia w tym okresie.



Zrobiłem przegląd i wrzuciłem fotki do nowego tematu:
http://forum.przesieka.pl/viewtopic.php?p=5115#5115

: pt gru 19, 2008 2:46 pm
autor: Borowice.pl
Bierut chyba się zgadza.
Te "medale" sugerowały mi marszałka Rokossowskiego.

Wg wikipedii Aleksander Zawadzki:
W okresie 21 stycznia – 10 czerwca 1949 był wicepremierem, następnie od 5 czerwca 1949 roku do 28 kwietnia 1950) przewodniczącym Centralnej Rady Związków Zawodowych i ponownie wicepremierem w okresie od 28 kwietnia 1950 – 20 listopada 1952.
Od 20 listopada 1952 aż do smierci 7 sierpnia 1964 w Warszawie był Przewodniczącym Rady Państwa.

Zwróćcie uwagę, że nad portretami wisi chyba czarny materiał, czyli kir, czyli mogło to być w trakcie żałoby narodowej.

Wg wikipedii w PRL'u mielismy następujące żałoby narodowe:

9 marca 1953 – po smierci Józefa Stalina
13-18 marca 1956 – po smierci prezydenta Bolesława Bieruta
8-11 sierpnia 1964 – po smierci przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego
28-31 maja 1981 – po smierci prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Ale w Borowicach w marcu nigdy nie widziałem tyle zieleni! A na dachu Limby nawet opalają się ludzie! Czyżby zdjęcie wykonano w sierpniu 1964 r. - jesli tak, to dlaczego wisiał także portret Bieruta?

same zagadki...

: pt gru 19, 2008 3:52 pm
autor: Anna Maria
Witam
A może to Edward Ochab - po smierci Bieruta I sekretarz KCPPZPR (3-10.1956),
był generałem brygady. A kir mógł wisieć 2 lub 3 miesiące.
Naprawdę zagadka...

: pt gru 19, 2008 7:20 pm
autor: m_ajk
Może to także być premier "bratniego kraju", po smierci Stalina - Gieorgij Malenkow.
Bierut po 1952 r. też był premierem.

: sob gru 20, 2008 7:00 pm
autor: Borowice.pl
Wczoraj jechałem z moją Mamą z Wrocławia do Borowic i pół drogi rozmawialismy o tym zdjęciu. Mama mi podpowiedziała, że to może być dekoracja z okazji 22 lipca 1953 r. wraz z portetami Bieruta i Rokossowskiego, ale ponieważ było to dwa i pół roku przed XX Zjazdem KPZR, więc pojawił się element żałobny nawiązujący do smierci Stalina.

Bieruta na pewno nie powiesiliby po 1956 roku.

: czw sty 22, 2009 5:07 pm
autor: Przemek
2008-10-27 godzina 12.35 – Po kilkunastu minutach jestem przy starej lesnej scieżce widocznej na zdjęciu. Kwestię, czy akurat w tym miejscu zakręcałaby Droga Sudecka, trudno jest rozstrzygnąć. Jest to prawdopodobne, aczkolwiek trudne jest wyznaczenie jakiegokolwiek dokładnego miejsca. Mogło to być w miejscu, w którym teraz stoję, a może 50-100 metrów obok. Z jednym się można zgodzić, że zawrót drogi na pewno był planowany, ponieważ górny odcinek drogi po przekroczeniu Przełęczy Karkonoskiej, kieruje się w stronę Suchej Góry, okrążając ją w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara. Tak wiec, aby górny i dolny odcinek połączyły się, wymagany jest zawrót dolnego odcinka drogi, przecięcie szlaku na Przełęcz Karkonoską i dołączenie do górnego odcinka, który okrąży Suchą Górę. Ale niema się co rozpisywać za wiele, ponieważ cała kwestia przebiegu niedokończonego odcinka drogi była już nie raz poruszana i nakreslana na mapach. Dodam tylko, że poswięciłem kilka minut na zbadanie tej scieżki w dolnej częsci, aby ewentualnie odszukać cos, co by mogło być powiązanie z budową Drogi Sudeckiej, ale nic nie zauważyłem. Przekonawszy się już zupełnie, że tak czy inaczej już nic nie znajdę interesującego również w górnej częsci tej scieżki, zacząłem przyspieszać kroku, ponieważ zbliżająca się godzina pierwsza ostrzegała mnie o słońcu, które ma zamiar zajsć za trzy godziny.