Pamiętnik znaleziony w Karkonoszach

Moderatorzy: Borowice.pl, Gawe, Cieslak, wkarkonosze

Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » pn lip 02, 2007 9:34 pm

2007-04-29 godzina 15.55 – Po wielu perypetiach i po kilku kilometrach scieżek i dróżek w ogóle niewyglądających jak scieżki, dotarlismy do drogi, która prowadzi do „Zapomnianego Mostku”.Dosyć sporo czasu nam to wszystko zajęło. No dobra. Co to za rzeka i którędy teraz? Pora wyciągnąć mapę. Hmmm… No tak do Drogi Chomontowej jeszcze kawałeczek. Przez mostek i dalej tą sama drogą, co obecnie. No to ruszamy.

PS. „Buba” na nodze kolegi, już mu tak nie doskwiera jak wczesniej. Ale może mu nie będę o niej przypominał, bo go bardziej rozboli ;)
Załączniki
IMG_2580.jpg
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » pn lip 02, 2007 10:54 pm

To byłaby piękna trasa rowerowa na MTB maraton: z Chomontowej na Zapomniany Mostek, tylko co dalej?
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » sob lip 07, 2007 6:50 pm

Zawsze można na tego typu drogach umiejscowić Start lub Metę. Skoro nie da się nią nigdzie dalej przebyć rowerem, to można zrobić zakończenie lub początek trasy wyscigu w odpowiednim miejscu, np. kilometr za Zapomnianym Mostkiem. Pytanie tylko, czy na drodze tej nie leży zbyt dużo kamieni i innych tego typu niespodzianek. W niektórych miejscach trasa wygląda bardzo atrakcyjnie, ale na innych odcinkach jest wręcz odwrotnie....

2007-04-29 godzina 15.59 – Zdjęcie zrobione w kierunku Zapomnianego Mostku. Bardzo kamieniscie. A na poprzednim zdjęciu wyglądało tak zachęcająco na przejażdżkę rowerem ;)
Załączniki
IMG_2583.jpg
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » ndz lip 15, 2007 3:40 pm

2007-04-29 godzina 16.40 – Drogą z Zapomnianego Mostku dochodzimy do Drogi Chomontowej. Skręcamy w lewo i powoli udajemy się w kierunku Drogi Sudeckiej. Na skrzyżowaniu Drogi Chomontowej z drogą (scieżką) prowadzącą z Borowic w kierunku Szwedzkich Skał robimy ostatni postój tego dnia. Tutaj zauważamy kamień z wyrytym rokiem budowy drogi Chomontowej lub odcinka tej drogi. Jest on bardzo „znany” w innym dziale tego forum poswięconym takim kamieniom, dlatego nie będę się rozpisywał na jego temat. Ale fotkę poniżej umieszczę :) Patrzymy na mapę, analizujemy trasę, jaką dzis przeszlismy, robimy plany na pozostałą częsć dnia. Po kilku minutach odpoczynku ruszamy do bazy, czyli do „Warszawianki” w Przesiece. Zmęczeni, ale zadowoleni. No ja bynajmniej byłem zadowolony, kolega może mniej, bo obtarcie na nodze coraz bardziej mu doskwierało. Ale sam póŸniej przyznał, że to nic w porównaniu z wrażeniami i wspomnieniami, jakie zostają po takich wycieczkach górskich. :laughing6:
Załączniki
IMG_2589.jpg
IMG_2591.jpg
Ania z Poznania
Odznaka Popularna
Posty: 55
Rejestracja: sob sty 01, 2005 4:16 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Ania z Poznania » pn lip 23, 2007 1:55 pm

O kurcze, ale przygody!
Ja to bym na bank zabłądziła, bo ja zawsze błądzę :/
Fajnie piszesz, Przemku!
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » pn lip 23, 2007 8:42 pm

Dziękuję za pochwałę :) Pisałbym więcej, ale cos mi czasu brakuje na tego typu przyjemnosci. Stąd te posty z takim wielkim opóŸnieniem. Zdradzę niektórym na ucho, że dwa dni póŸniej znowu wyruszylismy razem z Tomaszem Cz. na taką wyprawę, ale tym razem było dwa razy ciekawiej i dwa razy większy dystans pokonalismy. Echh .. Jest co wspominać teraz.
Ania z Poznania
Odznaka Popularna
Posty: 55
Rejestracja: sob sty 01, 2005 4:16 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Ania z Poznania » pn lip 23, 2007 9:40 pm

No to ja się dopominam o fotorelację z kolejnym super-tekstem.
A swoją drogą - wspomnienia mi wracają, aczkolwiek ja się trzymałam może jednak raczej oznaczonych szlaków...
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » śr lip 25, 2007 11:24 pm

2007-05-02 godzina 8.25 - Upss… małe sprostowanie. W następną wyprawę wyruszylismy dwa dni póŸniej, czyli 2 maja. Przez te dwa dni odpoczynku poruszalismy się głównie po okolicy. Wodospad Podgórnej, Kaskady Myji i inne urokliwe miejsca w pobliżu Przesieki. A jest takich miejsc bardzo dużo. Nie będę się za dużo rozpisywał o nich, bo są one bardzo znane i zapewne często odwiedzane przez wczasowiczów. Ważniejsze jest to, że jest kilkadziesiąt minut po ósmej, a pogoda zapowiada się bajecznie. Ledwo wyszlismy z osrodka wypoczynkowego, a tam snieżne kotły widać jak na dłoni. Jest przejrzyscie i słonecznie. Warte podkreslenia jest to, że na niebie znajduje się bardzo mała ilosć chmur. Szkoda by było stracić taki dzień na jakąkolwiek inną czynnosć niż wyprawa wyżej w góry. Zresztą decyzja już zapadła wczoraj, że dzisiaj wstajemy w miarę wczesnie, pakujemy prowiant i inne potrzebne rzeczy i czym prędzej wyruszamy. A jak cos mamy postanowione, to nas nic nie powstrzyma. No chyba, że by grzmiało i się błyskało :) Ale pogoda jest taka, jaka powinna być i nie ma co gdybać. Ruszamy. Echhh… imponującą prezentują się te kotły snieżne. Jeszcze w ich pobliżu nigdy nie byłem, ale i na nie przyjdzie czas ;)
Załączniki
IMG_2728.jpg
tylko 3-krotny zoom przy robieniu fotki i odrazu widać specyfikę tamtego miejsca,
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » pt lip 27, 2007 4:26 pm

2007-05-02 godzina 9.06 – Własnie pokonalismy pierwszą przeszkodę, która stanęła nam na drodze ;) Mianowicie było to drzewo, które przewróciło się już jakis czas temu. O ile pamiętam, w lutym jak byłem w Przesiece już takową przeszkodę w tym miejscu spotkałem. Ale takie niespodzianki natury tylko podwyższają atrakcyjnosć wędrówek górskich. Jak na razie nie mamy żadnego całodniowego planu, co robimy i w jakim kierunku się udajemy. Plan dzisiejszej wędrówki będzie tworzony etapami. Każdy następny etap będzie powstawał zaraz po zakończeniu poprzedniego. Idziemy żółtym szlakiem z Przesieki. Pierwszy obrany punkt docelowy to Borowice. Trasa bardzo przyjemna i łagodna. Obfituje głównie w tereny zalesione. Dopiero jak wychodzimy na Drogę Sudecką wokół nas pojawia się więcej przestrzeni. Przestrzeń to rzecz, która raz jest bardzo potrzebna w takich wędrówkach, a innym razem jest zbyteczna. Potrzebujemy jej, aby zrobić ciekawe zdjęcie tego, co jest w znacznej odległosci od nas. Z drugiej jednak strony jest zbyteczna, gdy zbyt mocno praży słońce, albo mamy do czynienia z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi takimi jak snieg i deszcz. Na szczęscie pogodę mamy bardzo dobrą, więc nie ma co narzekać. Mało tego, pogoda to jeden z elementów, który kształtuje kolejne etapy wędrówek. I jak na razie dzisiejsza wyprawa zapowiada się na bardzo długą, ale zobaczymy póŸniej, co z tego wyniknie :iconbiggrin:
Załączniki
IMG_2735.jpg
Awatar użytkownika
wkarkonosze
Odznaka Mała Złota
Posty: 211
Rejestracja: pt wrz 01, 2006 7:40 pm
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: wkarkonosze » sob lip 28, 2007 7:14 pm

Tekst plus zdjęcia, które umieszcza Kolega, umożliwiają odbycie wirtualnej wycieczki przed ekranem "kompa" osobie, która u nas nie była w Karkonoszach.
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » sob lip 28, 2007 10:08 pm

Może ktos po przeczytaniu kilku takich postów (opisów ze zdjęciami) przekona się do wypoczynku w Karkonoszach, lub w innych górach :) Mnie, kiedys na początku, długo nikt nie przekonywał do tego typu formy wypoczynku. Wystarczył jeden szkolny wyjazd w góry i już tak pozostało. Robię to teraz z różnoraką częstotliwoscią, ale nie spędzam w żaden inny sposób swojego urlopu i innych dłuższych wolnych przerw :happy3:
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » sob lip 28, 2007 10:15 pm

2007-05-02 godzina 9.40 – Jestesmy już w Borowicach. Własnie mijamy grupkę osób, nie koniecznie znających się nawzajem. Ostatni osobnik niesie w prawej ręce butelkę 0,75 l wypełnioną złocistym trunkiem, a w lewej ręce niesie plastikowy kubeczek również wypełniony chyba tymże samym złocistym trunkiem :P Może my też wstąpimy w to samo miejsce, gdzie przed chwilą był owy piechur. No niestety nie możemy z przyczyn oczywistych. Przed nami jeszcze długa droga zapewne no i lepiej, aby umysł trzeŸwy był, bo się nam jeszcze droga pomyli i zabłądzimy. A tak na serio to złocisty trunek owszem można sobie wypić, ale najlepiej wieczorkiem po całej ciężkiej wyprawie w góry. Na razie wstępujemy do sklepu w Borowicach i gasimy pragnienie równie niezdrową dla żołądka colą. Po kilkunastu minutach przerwy ruszmy dalej żółtym szlakiem. Idziemy w kierunku małego zbiornika retencyjnego, który leży tuż nad drogą Chomontową. Zaczyna się bardziej strome podejscie niż dotychczas, ale cały czas przecież po płaskim się nie da podróżować, bo się zbyt wysoko nie zajdzie ;)
Załączniki
IMG_2738.jpg
IMG_2738.jpg (27.18 KiB) Przejrzano 8187 razy
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » ndz lip 29, 2007 10:39 pm

2007-05-02 godzina 10.39 – Własnie odpoczywamy sobie przy zbiorniku retencyjnym koło Drogi Chomontowej. Stąd jak i z wielu innych miejsc rozposciera się wspaniały widok na niższe tereny znajdujące się przed Karkonoszami. Przy zbiorniku znajduje się jedna ławeczka. Siedzi na niej starsze małżeństwo z małym psem, które doceniło spokój i ciszę panującą wokół. Obydwoje są w wieku około 80 lat. Odpoczywają już od dłuższego czasu i zapewne również podziwiają tak jak my wspaniałe krajobrazy. Po dziesięciu minutach od naszego przyjscia odchodzą Drogą Chomontową w kierunku Karpacza. My chwilkę póŸniej również ruszamy dalej, ale nie w stronę Karpacza, ale dalej żółtym szlakiem. W ten sposób zrobilismy już sobie drugi odpoczynek tego dnia :iconbiggrin: ale nie ma się co spieszyć. Jestesmy na urlopie i nie goni nas czas, z którym tak bezskutecznie walczymy na co dzień w pracy.
Załączniki
IMG_2739.jpg
Ania z Poznania
Odznaka Popularna
Posty: 55
Rejestracja: sob sty 01, 2005 4:16 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Ania z Poznania » ndz lip 29, 2007 11:20 pm

Nie przypominam sobie żeby przy zbiorniku była jakas ławeczka kiedy tam byłam 2 lata temu :shock:
Ciekawe gdzie was dalej poniosło?
Awatar użytkownika
Przemek
Odznaka Duża Brązowa
Posty: 261
Rejestracja: pt sty 26, 2007 7:25 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Przemek » pn lip 30, 2007 5:55 pm

Ławeczka? No jasne, że jest :) Przynajmniej jak byłem teraz ostatnio w czerwcu to jeszcze z niej korzystałem. Gdyby ostatnie zdjęcie powyżej było troszkę szersze, to ławeczka ukazałaby się po lewej stronie :)

Wróć do „Relacje i planowane wyprawy w góry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości