Sylwester w sniegu - kto nie był, niech żałuje :D

Moderatorzy: Borowice.pl, Gawe, Cieslak, wkarkonosze

klin86
Spacerowicz
Posty: 30
Rejestracja: pt lip 24, 2009 2:08 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Sylwester w sniegu - kto nie był, niech żałuje :D

Postautor: klin86 » pn sty 04, 2010 8:04 pm

Kto nie pojechał, niechaj żałuje :D Ostatecznie noc przedsylwestrową oraz sylwestrową spędzilismy w pokoiku wieży widokowej na Smrku. Na przełomie lat towarzyszyła nam spora grupa Czechów oraz 3 psy :D Pogoda nie rozpieszczała, dopiero w Nowy Rok złapał mróz (wczesniej jedynie nocą).

Miało być ekstremalnie. Minus dwadziescia. Białe piekło. Białe niedŸwiedzie. Trójka smiałych szaleńców kontra nieokiełznane żywioły natury. Namiot w sniegu. Biali wojownicy którym niestraszne kompleksowe odmrożenia, slepota snieżna i inne wychłodzenia. Ambitny zamiar zakładał trzydniową izolację od przejawów cywilizacji i ogólny hardcore. Uwzględnialismy również dotarcie do miejsc nietkniętych dotąd stopą człowieka...

Wyszło jak zwykle, ale nie uprzedzajmy faktów.

30 grudnia - ekspedycja rozpoczyna się tradycyjnym, litrowym piwem w barze U Wuja na wrocławskim dworcu - tym razem spożywamy je z lekkim smutkiem, gdyż jak wiesć gminna niesie, w związku z remontem dworca Wuj zostanie wkrótce nieodwołalnie zamknięty.
Towarzyszą nam menelskie wróbelki, wydziobujące resztki z rożna.

Obrazek

Postawiwszy na bacznosć pęcherze wsiadamy następnie do busa (miękka podłoga +50 do komfortu fizycznego, zrzędzący za uszami babsztyl -15 do komfortu psychicznego), żeby kilka godzin póŸniej wypasć prosto w breję na przystanku w Œwieradowie.
Strumyczki płynące po ulicach, błoto i mżawka. Szybka decyzja - szarpiemy się na kolejkę gondolową. W towarzystwie masy zdesperowanych narciarzy docieramy na Stóg Izerski oszczędzając dłuższą chwilę marszu i zachowując suchosć w skarpetkach.

Obrazek

Na górze trochę chłodniej, ale do białego piekła daleko jak do Kambodży. Pomaleńku drepczemy w kierunku granicy polsko-czeskiej. Cel: budka graniczna na Smreku 2x3m, w której mamy zamiar się zamelinować.
Nagle dostałem mokrą masą sniegu po łbie, w ciągu sekundy zrzucamy plecaki i każdy stara się każdego natrzeć sniegiem, przydusić do ziemi i zamienić w bałwana. Finalnie zawieramy rozejm, przestaję przygwożdżać kręgosłup Mileny do ziemi, w zamian ona zdejmuje mi z twarzy buta i idziemy dalej, starając się nie odwracać plecami do pozostałych...
Zapada szarzyzna. Docieramy do budki. Zonk. Budka zajęta przez inną trzyosobową ekipę z Wrocławia. Wieża widokowa na Smrku jest otwarta, pusta, względnie sucha i zimna jak sto piorunów - niebo na ziemi :D
Milena zapadła w zimowy sen, natomiast Pingpong i a zmontowalismy ciepły gulasz:)

Obrazek

Następnego dnia - póŸna, niespieszna pobudka i rozchodzimy się do zajęć w podgrupach.
Milen wybiera pakiet z rozszerzoną opcją snu, rekreacyjnym przechadzaniem się po najbliższej okolicy i przygotowywaniem bankietu sylwestrowego. Ja zabieram Ponga i udajemy się drogą telefoniczną do Chatki na ser :D Po drodze znęcamy się nad dwukulastym bałwanem


Obrazek Obrazek


W ramach rekompensaty za brak morderczych warunków, morderczo się obżeramy w sposób kompulsywny. Proszę zwrócić uwagę, że mimo wszystko wykorzystalismy namiot:

Obrazek

Na kilka godzin przed północą umiera ostatni aparat fotograficzny, Pong zasypia a ja i Milen witamy nadciągających amatorów sylwestrowej zabawy w wieży widokowej. Wszyscy podziwiają nasz base camp in base camp ;)

Północ. Wygrzebujemy się z warstw folii NRC i spiworów, budzimy Ponga, wdrapujemy na wieżę widokową, odpalamy szampanskoje podróbkoje radzieckoje w towarzystwie kilkudziesięciu Czechów, którzy podobnie jak my zdecydowali się powitać rok 2010 na Królu Gór Izerskich. Schodząc podziwiamy dwóch wariatów, którzy rozbili namiot na niższym tarasie wieży widokowej..

W Nowy Rok decydujemy się na zejscie z powrotem do Œwieradowa zamiast turlać się na Szklarską, dzięki czemu w ostatnim akcencie ekspedycji znajdujemy się w Wielkiej Dupie. Żaden autobus nie wyjeżdża ze Œwieradowa pierwszego stycznia. Prywatni przewoŸnicy mają powyłączane telefony - od niechcenia zastanawiamy się co zrobić i marzniemy - akurat zaczął scinać lekki mróz. Finalnie półprzjazny tubylec zdziera z nas podwójną stawkę za dowiezienie do Jeleniej Góry, gdzie już bez przeszkód wskakujemy na prawidłowe tory komunikacyjne i wracamy do cywilizacji. Z postanowieniem, że jeszcze tam wrócimy :D

__________________________________
Relacja bazuje na Pamiętniku Znalezionym w Œniegu Mileny M.
Ostatnio zmieniony śr sty 06, 2010 6:38 pm przez klin86, łącznie zmieniany 1 raz.
waterlo
Odznaka Popularna
Posty: 98
Rejestracja: wt lut 27, 2007 10:42 am
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: waterlo » śr sty 06, 2010 11:36 am

Jak dla mnie jedna z najfajniejszych relacji jaką czytałem na forum :happy6:
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » czw sty 07, 2010 12:08 am

sympatycznie - a pisał bys się na nocleg w mniej komfortowych warunkach, np w 3-sciennym schroniku, bo jesli tak to noc z 23/24 była by dla mnie w sam raz ...
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » czw sty 07, 2010 12:49 pm

fajnie :) forum znowu żyje!
klin86
Spacerowicz
Posty: 30
Rejestracja: pt lip 24, 2009 2:08 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: klin86 » czw sty 07, 2010 7:57 pm

Sylwester pisze:sympatycznie - a pisał bys się na nocleg w mniej komfortowych warunkach, np w 3-sciennym schroniku, bo jesli tak to noc z 23/24 była by dla mnie w sam raz ...


Poziom komfortu wydaje się być odpowiedni ;) Do schroniku, w zaspę, pod namiot - zawsze chętnie:) Nie wiem niestety czy wpasuję się w ten termin, bo 25 zaczynam sesję :laughing1: :profileright: W każdym razie do końca tygodnia potwierdzę lub nie :) Ale jesli nie teraz, to każdy termin po 5.02 :hello1: :hello1:
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » czw sty 07, 2010 9:01 pm

dobra - bądŸmy zatem w kontakcie
klin86
Spacerowicz
Posty: 30
Rejestracja: pt lip 24, 2009 2:08 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: klin86 » pn sty 11, 2010 3:43 pm

Niestety Sylwestrze, przed 5.02 nie dam rady wyrwać się w góry ;( Praca w połączeniu z sesją nie zostawia na mnie suchej nitki :dontknow: Odezwę się na początku lutego, mam nadzieję, że wtedy uda zgrać się z terminem :)
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » pn sty 11, 2010 4:26 pm

dobra, jestem tu codziennie, zapraszam do jakiego treku z piknikiem na sniegu i nocowaniem w namiocie ... ale zbierzmy się do marca, bo potem to raczej nie będę miał czasu na treking ...

Wróć do „Relacje i planowane wyprawy w góry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość