Pierwsza edycja - MTBO Borowice.pl 21.04.2007

Moderatorzy: Borowice.pl, Gawe, Cieslak

Grzes
Spacerowicz
Posty: 2
Rejestracja: wt kwie 24, 2007 9:48 am
Lokalizacja: Tychy

Postautor: Grzes » wt kwie 24, 2007 3:30 pm

Witam. :iconbiggrin:
Trochę niejako zostałem wywołany do tablicy, to przedstawię małe opowiadanko nt. mojej rywalizacji z Panem Krzysztofem.
Ale od początku.
Zawsze pociągała mnie próba startu na jakiejs imprezie MTBO, od dwóch lat przymierzam się do startu w Harpaganie, ale jakos nie wychodzi (gdyby on był blizej). Jak wyczytałem o MTBO Borowice, to od razu zdecydowałem się jechać. Spoza szeroko rozumianej okolicy było nas tylko trzech (znajomosć terenu, a raczej jego nieznajomosć, miała w moim przypadku dosć kluczowe znaczenie).
Zdecydowałem się jechać w kolejnosci 2-Miłków, 5-Kowary Jeleniogórska, 4-Przełęcz Kowarska, 6-Mysłakowice Bukowiec, 7-Mysłakowice szkoła, 8-Mysłakowice Czarne, 3-Staniszów, 9-Wojcieszyce Cieplice, 0-Wojcieszyce cmentarz, 1-Marczyce, meta-Borowice.
Start nie był tak szalony, jak na maratonach, ale zawodnik nr 1 wystrzelił do przodu. Jest w dół, więc daję za nim ognia i wyprzedzam, a on odbił w prawo na szutrową drogę (na Borowickie Skałki?). Większosć jedzie za mną asfaltem w prawo na główną drogę do Sosnówki, po czym znika (odbili prawdopodobnie na niebieski szlak do Miłkowa). Zostaje za mną tylko zawodnik nr 12 ;-) i przez jakis czas się trzyma się w odległosci ok. 20 m. Na zjeŸdzie grzeję ponad 50 km/h i uciekam mu, jednak dojeżdżając do Sosnówki nie zauważam skrótów do drogi na Miłów i trochę nadkładam dystansu. Oglądam się za siebie, 12 nie widać. Skręcam w prawo i dalej deptam co sił, po chwili sie ponownie obracam, a tu 12 za mną (pojechał gdzies skrótem?). Uciekam ile pary w nogach i powoli mu odjeżdżam, do Miłkowa wjeżdżam sam. Pytam o kosciół, a potem widzę go po lewej stronie drogi. Za nim cmentarz, jadę wzdłuż muru i żadnego punktu nie widzę, dojeżdżam do torów na wylocie z Miłkowa i nic, skręcam za murem w lewo w chaszcze w poszukiwaniu punktu, ale go tam nie ma. Wracam, a tu widzę 12 wyjeżdżającą z Miłkowa, pytam gdzie punkt, on mówi, że przy kosciele, no to wracam, a punktu dalej nie widzę. Nerwy. Stoję i nie wiem co robić, a tu jekies 50 m po drugiej stronie drogi zapitalają następni zawodnicy (chyba 10, 14 i 1), patrzę dalej, a tam drugi kosciół, grzeję tam i znajduję punkt za rogiem. No to zaczynam gonić tych co pojechali, jednak do samych Kowar nikogo nie widzę. Jadę główną przez Œcięgny nie zauważając, że mogłem jechać przez Gąskę, dlatego pomijam pkt 5 i wpierw jadę na Przełęcz Kowarską. Zastanawiam się chwilę, ale nie wiedząc, czy od miasta jest wjazd na nią wybieram główną drogę asfaltową nr 367 (wiem, znowu dokładam dystansu). Cały czas nie widze nikogo, a gdzies za połową podjazdu mijają mnie z przeciwka zawodnicy 10 i 14. Zbliżając się do Przełęczy widzę w dole po prawej trzech zawodników mozolnie zdobywających wysokosć i mimo, że są o wiele bliżej celu ode mnie (ale mają bardziej stromo) wjeżdżam na bufet w tym samym czasie co pierwszy z nich (chyba 1). Zjeżdżam tą samą drogą (1 zjeżdża do Kowar szutrem koło schroniska) i w połowie zjazdu mijam wjeżdżającego do góry rywala (oczywiscie 12 :iconbiggrin: ), myslę, że zaliczył pkt 5 i dlatego jest za mną. Dalej dojeżdżam do pkt 5. Tu mylę troszkę drogę jadąc w kierunku Jeleniej Góry, jednak po chwili wracam i odbijam w lewo na Bukowiec. W pewnym momencie mam rozjazd, wybieram prawy skos, ale po chwili wracam i pytam o drogę kobiety za płotem. Okazało się, że obie drogi są do Bukowca, ale prawą szybciej dotrę w rejon koscioła. Zaliczam kolejny punkt – 6, i widzę już goniącego mnie zawodnika nr 1. Uciekam szybko w kierunku Kostrzycy, jakież było moje zdziwienie, gdy dojeżdżając do głównej drogi 367 widziałem pomykającego nią Pana Krzysztofa (nr 12) :shock: . Okazało się, że przed Przełęczą Kowarską zaliczył on dwa punkty (5 i 6). Gonię go i po minięciu parku w Mysłakowicach z lewej strony (rywal jechał z prawej) przyjeżdżam na pkt 7 o sekundy przed nim (srednia na ten moment wg licznika 27,5 km/h). Tu chwilę się zastanawiam, jak jechać dalej, rywal ucieka na drogę z Karpacza, doganiam go, wyprzedzam, on siada mi na koło i tak dojeżdżamy do punktu 8. Po drodze mijamy jadących z przeciwka zawodników 10 i 14, którzy już ten punkt zaliczyli. Ruszam jako pierwszy z powrotem w kierunku Karpacza i gdy się oglądam za siebie, rywala nie było (pojechał w przeciwną stronę w kierunku Jeleniej Góry). Na wysokosci wyjazdu z Mysłakowic skręcam w prawo w polną drogę i nią poprzez górki docieram do Staniszowa. Gdzies w połowie tego przejazdu z prawej strony dołączył do mojej drogi zielony szlak, którym jak się okazało póŸniej jechali 10 i 14 (ponownie kawałek dołożyłem względem nich). W Staniszowie zacząłem rozglądać się za seledynową kamizelką sędziego i gdy go zauważyłem po lewej na skarpie, z przeciwka pojawiła sie znajoma sylwetka. Oczywiscie 12 :iconbiggrin: , a któżby inny. Dalej chciałem jechać na punkty 9 i 10, ale były one zlokalizowane poza mapą, którą posiadałem, więc podążyłem za rywalem. Pojechalismy za zielonym szlakiem do rozwidlenia, gdzie w prawo było na Cieplice, lewy skos na Marczyce, a w lewo za żółtym szlakiem na Sosnówkę. Pan Krzysztof wybrał ten ostatni wariant więc zawróciłem i pojechałem za zielonym szlakiem na Cieplice. On też zawrócił, ale pojechał na Marczyce. Po dojechaniu do Cieplic musiałem pytać o drogę (pokierowano mnie trochę dookoła bym nie błądził przez centrum). Po dojechaniu do pktu 9 okazało się, że byłem tam również przed zawodnikami 10 i 14, więc oni też pojechali na Marczyce. Przy drodze głównej Jelenia Góra – Szklarska Poręba ponownie poszukiwałem “żywego języka”, jak dotrzeć do pktu 10. Gdy z niego wyjeżdżałem, pojawili się 10 i 14, a na wysokosci punktu 9 (wracałem tą samą drogą na Cieplice i dalej Marczyce) mijałem 12 ;-) . Nie mam nad nim dużej przewagi, a musze zaliczyć jeszcze pkt 1, więc zdaję sobie sprawę, że w Podgórzynie może on byc przede mną. Mijam Cieplice i po drodze do Marczyce zaczynam słabnąć. Przejechałem już ponad 60 km. Zaliczam punkt 1 i do Podgórzyna, na otwartym terenie pod wiatr jadę już tylko 20 km/h, w głowie zaczynają się kłębić złe mysli. Mijam Podgórzyn i skręcam w lewo na Borowice, zaczyna sie podjazd, ani z przodu ani z tyłu nie widzę nikogo. Z góry zjeżdża kolarz, przed mostkiem nawraca i tnie z powrotem pod górę mijając mnie jak pociąg ekspresowy. Z trudem jadę 11 km/h próbując chociać przez chwilę utrzymać z nim kontakt wzrokowy, zaczęły mnie łapać skurcze. Jedziemy tak przez jakis czas, on się oddala i nagle dostrzegam w pewnej odległosci przede mną znajomy różowy kolor :laughing6: . Jest Pan Krzysztof, tylko jak go dogonić, jak już nie mam sił. Ale on chyba też ich nie ma. Zagadał chyba kolarza, gdy ten go mijał, ale nie zdołał się uczepić mu na koło. Cały czas trzymałem te 11 km/h i jadąc zakręty po wewnętrznej zacząłem zbliżać się do rywala (on jechał ok. 9 km/h i do tego cały czas po prawej stronie). Dogoniłem go gdzies w połowie drogi między Podgórzynem, a Borowicami i spróbowałem od razu mu uciec, ale niestety brakło sił i motywacji (co innego było jak go goniłem). Dałem spokój i dalej jechałem jego tempem, a on siedział mi na kole i tak do ostatnich 200 metrów przed metą. Podjąłem jeszcze dwie próby oderwania się od niego (jedną na rozjeŸdzie dróg na Borowice i Sosnówkę, drugą na ostatnim podjeŸdzie już w samych Borowicach), ale bez powodzenia. Finisz było już widać, gdyby meta była 10 metrów wczesniej...
Na mecie okazało się, że strasznie rywala wymęczyłem i gdybym przez chwilę dłużej potrafił utrzymać tempo przy próbach urwania się mu, to by się nie utrzymał. ;-)

Brawa dla organizatora, swietna zabawa i atmosfera. Mimo, że daleko, to warto było jechać. :iconbiggrin:

Przepraszam za pomyłkę imienia, oczywiscie moim rywalem był Pan Krzysztof.
Ostatnio zmieniony śr maja 02, 2007 8:39 am przez Grzes, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Docent
Odznaka Mała Złota
Posty: 248
Rejestracja: pn lut 19, 2007 12:25 pm
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: Docent » wt kwie 24, 2007 4:12 pm

Grzes, wspaniała relacja, czyta się jednym tchem
Jak juz pisałem, siedziałem na murku pół metra za metą, obok stolika i ten finisz był prawdziwą ucztą dla oczu.

Pozdrowienia.
Ludzkosć umrze, gdy przestanie spiewać piosenki. (Piotr Skrzynecki)
Awatar użytkownika
wkarkonosze
Odznaka Mała Złota
Posty: 211
Rejestracja: pt wrz 01, 2006 7:40 pm
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: wkarkonosze » wt kwie 24, 2007 5:59 pm

Rzeczywiscie relacja znakomita! Jak widzę gruby tekst na forum to często odkładam go "na wolniejszy czas", a w tym przypadku przebrnąłem do końca błyskawicznie... Co do tego co w opisie, to rzeczywiscie pomysł z rozgrywaniem wyscigu połączonego z "orientacją" daje dodatkowe atrakcje i jest jak widać czyms, co przyciąga rowerzystów z daleka...
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » wt kwie 24, 2007 7:49 pm

gratulacje - relacja godna imprezy, a impreza na 5.
bondido
Odznaka Popularna
Posty: 63
Rejestracja: pt lut 09, 2007 10:57 pm
Lokalizacja: Wrocław :(

Postautor: bondido » wt kwie 24, 2007 11:52 pm

Œwietna relacja. Co za rywalizacja! :-)

Czy jest możliwosć opublikowania kart z punktów kontrolnych z zarejestrowanymi czasami wszystkich zawodników?
Awatar użytkownika
Anna Maria
Odznaka Mała Srebrna
Posty: 150
Rejestracja: czw lut 15, 2007 12:39 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Anna Maria » śr kwie 25, 2007 10:05 am

Witam !
Imprezę znam z opowiadania innego uczestnika. Brawo !!
Ale opis rywalizacji swietny, czyta się naprawdę jednym tchem. Gratulacje !!
Sławek
Odznaka Mała Złota
Posty: 237
Rejestracja: pt lis 10, 2006 3:50 pm
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Sławek » śr kwie 25, 2007 11:39 am

sprawozdanie pierwsza klasa, czyta się z zapartym tchem jak przygodową sensację, gratuluje. Z opisów widać, że impreza na 5 a nawet na 6. :headbang:
Grzes
Spacerowicz
Posty: 2
Rejestracja: wt kwie 24, 2007 9:48 am
Lokalizacja: Tychy

Postautor: Grzes » pt kwie 27, 2007 11:18 am

bondido pisze:Czy jest możliwosć opublikowania kart z punktów kontrolnych z zarejestrowanymi czasami wszystkich zawodników?
Dołączam się do prosby. :iconbiggrin:
Awatar użytkownika
Dorotka
Odznaka Mała Brązowa
Posty: 112
Rejestracja: czw sty 25, 2007 11:54 am
Lokalizacja: Wrocław/Borowice

Postautor: Dorotka » pt kwie 27, 2007 12:37 pm

Grzes pisze:
bondido pisze:Czy jest możliwosć opublikowania kart z punktów kontrolnych z zarejestrowanymi czasami wszystkich zawodników?
Dołączam się do prosby. :iconbiggrin:


Zapewne jest, tylko organizator pojechał na białe misie i wróci (mam nadzieję :D) w niedzielę. Może się pobawi i opublikuje :D
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » ndz kwie 29, 2007 12:48 pm

Już jestem!

Skoro jest "zapotrzebowanie społeczne" na rozpiski tras poszczególnych zawodników, to postaram się to przygotować i opublikować odpowiednie opracowanie. Z wielu wypowiedzi widzę, że bardzo Wam odpowiada formuła wyscigu, w którego trakcie nie wiadomo na którym się jest miejscu i podczas którego mija się zawodników jadących z przeciwka lub w poprzek Twojej trasy. Dopiero na mecie się dowiadujesz jakie zająłes miejsce.

Marzy mi się rozwiązanie techniczne, polegające na wizualizacji na dużym ekranie rywalizacji on-line, z wykorzystaniem nawigacji satelitarnej GPS, transmisji danych GSM (GPRS) w czasie rzeczywistym. To by było wspaniałe widowisko!!! I to nie tylko dla tych co są na starcie/mecie w Borowicach, ale i dla wszystkich internautów :) Może już niedługo...

Tymczasem pojawiły się artykuły w mediach:
Krzysztof Pik - http://jg24.pl/?txt=5099
http://www.jelonka.com/?module=template ... cf7&from=2

Jak ktos jeszcze gdzies widział, to proszę niech da znać.

Czekam na kolejne zdjęcia od Was, aby móc uzupełnić galerię.
Czekam na kolejne relacje uczestników - napiszcie, widać, że to jest bardzo interesujące!
Czekam na tracki GPS'owe dwóch zawodników, w tym zwycięzcy MEGA! Artur, sciągnij dane z urządzeń, to je opublikujemy.
Czekam na tracka i profil z GPS'a Sylwka - widziałem na innym forum, a tu nie ma :(
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » wt maja 01, 2007 7:47 am

ups ... już wrzucam
Załączniki
MTB Borowice.jpg
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » wt maja 01, 2007 10:28 pm

Tydzień minął jak tu stoję przy tych krzyżach, a sędziego jak nie było - tak nie ma ...
Załączniki
01.05.07 013.jpg
Awatar użytkownika
Sylwester
Odznaka Duża Złota
Posty: 664
Rejestracja: ndz wrz 03, 2006 10:05 am
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Sylwester » czw maja 03, 2007 9:09 pm

znalazłem jeszcze jeden w ok. Siedlęcina
N 50 57'24,8" E 015 40'52,4"
tam też nie było żadnego z arbitrów
Załączniki
krzyż pokutny (1).jpg
krzyż pokutny.jpg
bondido
Odznaka Popularna
Posty: 63
Rejestracja: pt lut 09, 2007 10:57 pm
Lokalizacja: Wrocław :(

Postautor: bondido » czw maja 03, 2007 10:36 pm

Zapraszam do obejrzenia małej wizualizacji przejazdu słynnej już pary zawodników 12 i 22:
http://www.wrower.pl/gmaps/mtbo.php?rider=12,22

Tomasz pewnie odpoczywa przez cały tydzień w Borowicach, ale jak już udostępni dane z punktów kontrolnych dla pozostałych zawodników, będzie można 'zwizualizować' również inne przejazdy.
Awatar użytkownika
Docent
Odznaka Mała Złota
Posty: 248
Rejestracja: pn lut 19, 2007 12:25 pm
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: Docent » pt maja 04, 2007 9:58 am

Œwietnie zrobione.
Aż trudno uwierzyć, że te czasy tak się zgrały.
Ludzkosć umrze, gdy przestanie spiewać piosenki. (Piotr Skrzynecki)

Wróć do „MTB Borowice.pl”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość