Żal sudeckich schronisk

Moderatorzy: Borowice.pl, Gawe, Cieslak, wkarkonosze

FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » pt paź 15, 2010 12:25 am

@Artur ---
Artur pisze:1. Możemy albo podyskutować o faktach (niechby i ogólnych) albo straszyć się nawzajem wyolbrzymionymi i nieprawdziwymi wizjami klęski i upadku. (...) patrzymy na to samo zjawisko w mniej więcej tym samym czasie (...) i widzimy co innego.

Możemy też pogadać z kilkoma ajentami i spytać ich, ilu turystów na nocleg przyprowadzają przewodnicy, a ilu przychodziło niegdys z nauczycielem, drużynowym czy księdzem. Nie pytajmy ilu z takimi "nieusankcjonowanymi" opiekunami przychodzi dzis,żeby nie zmuszać ich do "odmowy zeznań" ;). Mój pogląd na "obłożenie" schronisk wziął sie własnie z takich rozmów.

2. W ten oto sposób tworzymi piękne wrażenie, że w całym wielkim cywilizowanym swiecie nikt nie słyszał o licencjonowanych przewodnikach.

W ten sposób udowadniamy, że wszystkie kraje alpejskie oraz narody dzielące z nami "nasze" gory uznały taki przymus za... zbędny (żeby nie użyć bardziej kolokwialnych przymiotników). Przewodnik na Gerlach, czy Łomnicę? Oczywiscie! Na dodatek w trzyosobowej maksymalnie grupie! Bo to własnie jest idea przewodnictwa. A na WĘDRÓWKĘ PO SZLAKACH tylko wtedy, kiedy się chce, a nie kiedy ktos każe. Mam dobre zdanie o Twojej inteligencji, wiec nie wierzę, że nie widzisz róznicy... chyba, że teraz Ty próbujesz manipulacji...

3. (...)A może po prostu zostałem w jakis przedziwny sposób zaszufladkowany?

Nie. Napisałem:"Oprócz dróg do hoteli i wyciągów mają {Czesi}też zupełnie nieporównywalną "kulturę górską", setki chatek w górach, tysiące ludzi na piechotę, biegówkach, rowerach, rolkach itp. Mają osiągnięcia w ochronie przyrody nie mniejsze od polskich ekologów, a w kwestii ochrony i restytucji gatunków ptaków drapieżnych wraz ze Słowakami przodują w skali swiata. Ich schroniska sie rozwijają, a nasze osuwają się w ruinę." po to, żeby poprzeć tezę, że warto czasem wziąć z nich przykład.

4. Soczysta manipulacja.

Hmm.. A nie ilustracja absurdalnego przejawu wszechwiedzy i wszechtroski urzędniczej o moją prywatną sprawę, w jakim towarzystwie mam spędzać swój wolny czas?

Wspomniana kara nie dotyczy turysty, który nie wynajmie przewodnika. ale osoby, która zadania takiego przewodnika wykonuje, nie posiadając uprawnień.
... Tak!...na przykład nauczycielki, wychowawcy, zakonnicy, która zabrała dzieciaki w góry... Przecież jesli naraziła je na niebezpieczeństwo wystarczą przepisy z innego kodeksu. Jesi gada głupoty, to ją wysmieją... Według Ciebie to w normalne, że jesli wjeżdża kolejką na Gubałówkę już musi wynajmować przewodnika!
A żeby dobitniej zilustrować (teraz będzie manipulacja czystej wody :) )krótkowzrocznosć inicjatorów tego przepisu, informuję Cię uprzejmie, że z formalnego punktu widzenia w miejscowosci Ząb (2300 mieszkańców!), jesli przedszkolanka robi z pierwszakami spacer na pastwisko za szkołę w poszukiwaniu wiosny - POWINNA WYNAJĽĆ przewodnika.

...w olbrzymiej większosci pozostałych przypadków mówimy o zorganizowanych grupach komercyjnych, których operatorzy postanowili co nieco zaoszczędzić.
..Nie gniewaj się, że będe dręczył Cię elementarnymi pytaniami..: A jakaż to rożnica? Takie samo wydawanie pieniędzy, taki sam przepis... Czy to nie aby "postsowieckie" (i ostatnio powracające w kampaniach małych polityków) traktowanie prywatnych przedsiębiorców jako cos gorszego, niegodnego, którego okładanie jest własciwie usprawiedliwione a nawet wskazane? Przepraszam, ale chyba Cię Ÿle zrozumiałem... Sugerujesz: Przepis jest dobry, szkoda, że dotyka porządnych ludzi, którzy za darmo chcą się dzielić swoją wiedzą, ale jego intencją było "zczesanie" wrednych organizatorów, którzy smieli zorganizować komercyjną wycieczkę? Oj... no jak ja Cię mam przekonać, że w wolnym swiecie mysli się trochę inaczej?
Zdrowsze podejscie do LEGALNEJ działalnosci turystycznej jest takie: "Chcesz sobie zorganizować grupę Panie Przewodniku , to sobie zorganizuj i wpisz sobie w kosztorys wynagrodzenie, jakie sobie życzysz. Wiem, wiem... łatwiej byłoby zmusić wszystkie wycieczki, żeby oddawały działeczkę i musiały prosic cie o towarzystwo, czy tam jestes potrzebny, czy też nie... ale to się nazywa haracz. Tak tylko w Polsce..."

na marginesie - moje zsowietyzowanie oscyluje w granicach zera. Głownie dlatego, że rok pański 1989 zastał mnie przechodzącego na stojąco pod stołem.
Hmm... to nie był epitet. Po drugie, gdyby był, nie ma związku z wiekiem metrykalnym.

5. (...) Przepis ten dotyczy wyłącznie grup zorganizowanych, co w naszych realiach sprowadza się niemal wyłącznie do grup szkolnych i komercyjnych. Ciebie i Twoich znajomych nie dotyczy w żadnym wypadku.

:happy7:
http://www.tvn24.pl/26086,1614783,0,1,p ... omosc.html

Natomiast istotne pytanie brzmi za kogo Ty mnie uważasz, pisząc w ten sposób? I na jakiej podstawie? Czyżby znów dokładne i precyzyjne zaszufladkowanie na podstawie jednej wypowiedzi?
Ups. Cos przegapiłem?
Œwiat nie dzieli się na mroczne imperium przewodnickie i opierającą mu się rebelię.
Ups. Znowu?
Arturze... spokojnie. Uważam Cie za inteligentnego rozmówce, z którym mam przyjemnosc DYSKUTOWAĆ KULTURALNIE NA OTWARTYM FORUM.
Nie mam nic przeciwko fajnym przewodnikom (znam i lubię kilku :hello2: ). Mam cos przeciwko wszędobylskiemu politykourzędnikowi, który zaraz zachce mi machac swoim kodeksem nawet w mojej lodówce i sypialni. Co ciekawe, zdołał już przekonać masę fajnych ludzi, że tak jest najlepiej, słusznie i w ogóle nie ma innej możliwosci.

Udam, że ta wypowiedŸ nie zabrzmiała obraŸliwie.
Ależ zapewniam, że nie miała być obraŸliwa. Jesli w najmniejszym stopniu Cię uraziła - przepraszam. Szczerze- bez ironii.

6. No i nareszcie. Samo gęste.
(...) Po pierwsze - zawody te wiążą się z odpowiedzialnoscią. Między innymi za bezpieczeństwo. Oczywiscie i przewodnikom i pilotom zdarzało się robić rzeczy głupie, bezmyslne, ryzykowne i niebezpieczne. Ale kursy i egzaminy są własnie po to, żeby takim sytuacjom w miarę możliwosci zapobiegać. Na ile to sito jest skuteczne - znów kwestia dyskusyjna. Ale moim zdaniem lepsze takie niż żadne.
Własciwie sam sobie odpowiedziałes. Nie miałbym nic do dodania, gdyby nie to, że ten tok rozumowania doprowadzi nas z czasem do nowej regulacji, która na spacer (co za różnica gdzie i w jakich warunkach) nakaże nam zatrudnianie ratownika medycznego a z czasem nawet karetki z pełną obslugą... Czemu nie? Artur, no przeczytaj, co napisałes i odpowiedz... czemu by nie?No przecież może się cos wydarzyć, a moje państwo chce dla mnie jak najlepiej...


Druga sprawa (...) prawda jest taka, że turyscie nie robi specjalnej różnicy, czy tresci przekazywane przez przewodnika są prawdziwe czy nie (...)
Mnie przeraża wizja "przewodników" po trzydniowych kursach (jakie zdaniem jednego z liderów akcji "wolne przewodnictwo" są wystarczające).Przewodników, którym obojętne jest, czy prowadzą ludzi na Wysoki Kamień czy Kamienną Górę.

Bez urazy, Arturze - ale to jest własnie manipulacja, polegajaca na klasycznym odwracaniu kota ogonem. Dlaczego? Ano dlatego- że nie o tym mówimy. :idea1:
Ależ oczywiscie, że jak ktos gada głupoty, to Ÿle, a jak mówi ciekawie i mądrze to dobrze. Dokładnie tak samo, jak lepiej być pięknnym, młodym i bogatym niż takim jak ja :) Ale przeciez rozmawiamy o tym, czy ten przepis jest mądry i pożyteczny, czy nie.

Mam uzasadnione przeczucie, że Lechu, który przewodnikiem nie jest, jest w stanie z przysłowiowym palcem w przysłowiowym nosie, zagonić swą kompetencją w kozi róg pęczki doswiadczonych Panów Przewodników? Ale... to nie na temat! Na temat jest to, że przepis ODBIERA PEWNE PPRAWA Lechowi, a POZWALA Z NICH KORZYSTAĆ komus, kto mniej od Niego wie, ma słabszą kondycje niz moja mama, a o moje bezpieczeństwo zadba gorzej niż mój pies.

Ty uważasz, że:
Nawet, jesli przewodnicy po egzaminach i z uprawnieniami też od czasu do czasy opowiadają bzdury (a opowiadają, a jakże) nadal moim zdaniem lepsza taka weryfikacja niż żadna. Niestety bije to rykoszetem w takich ludzi jak p. Lech. Ale w skali regionu czy kraju nadal jest to moim zdaniem jak najbardziej słuszne.
... a ja uważam, że to własnie kompromituje urzędowe załatwianie tej dziedziny mojego życia. Cóż mamy piękną różnicę zdań...

A na dokładkę - znów powalające swa prostotą pytanie: Na umówione spotkanie przychodzi Pan Licencjonowany Przewodnik i widzi, że wynajęła go 50cio osobowa grupa? Co robi nasz Bobik?

Pozdrawiam pogodnie:)
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » pt paź 15, 2010 9:18 am

Lech pisze:
Borowice.pl pisze:Lechu skończ te personalne wyjazdy. Piszę jak jest, a Ty od razu na mnie... zachowujesz się jak dziecko i nie potrafisz dyskutować merytorycznie.
Ale o co chodzi? (...)

Chodzi o to, abys pisał o rzeczy i o faktach. A tu znowu pozwalasz sobie na nadużycie:
Lech pisze:to też bys znalazł

Nie masz prawa wypowiadać się co bym zrobił.
Awatar użytkownika
Lech
Odznaka Mała Złota
Posty: 210
Rejestracja: śr sty 17, 2007 9:28 am
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Lech » pt paź 15, 2010 10:08 am

Borowice.pl pisze:
Lech pisze:
Borowice.pl pisze:Lechu skończ te personalne wyjazdy. Piszę jak jest, a Ty od razu na mnie... zachowujesz się jak dziecko i nie potrafisz dyskutować merytorycznie.
Ale o co chodzi? (...)
Chodzi o to, abys pisał o rzeczy i o faktach.
Nie piszę na temat i o faktach? Czyżby? Zacytowałem nawet cały artykuł informujący własnie o skandalicznych faktach, które są skutkiem wprowadzenia zapisów w przepisach turystycznych pozwalających szykanować niewinnych ludzi za to tylko, że czytają na ulicy książkę. Przypomniałem też tarapaty jakie miała moja koleżanka z przewodnikiem dlatego, że zastosowała się do przepisów. Inni też opisali podobne sytuacje. Jeden z dyskutantów wrzucił tego oto linka => http://www.tvn24.pl/26086,1614783,0,1,p ... omosc.html Mam podać kolejne fakty?
Borowice.pl pisze:
Lech pisze:to też bys znalazł
Nie masz prawa wypowiadać się co bym zrobił.
Ale ja przecież tylko wyraziłem swoje przekonanie i zamiast odpowiedzi przeczytałem aroganckie pouczenie. A może zamiast dyktować mi do jakich przekonań mam prawo, a do czego nie, bys wysilił się na odrobinę obiektywizmu i wyraził wreszcie krytyczne zdanie na temat szkodliwosci rzeczonych przepisów. Bo cały czas znajdujesz mniej czy bardziej irracjonalne dla nich usprawiedliwienie. Stąd moje przypuszczenie, że chyba nie odpuscisz nawet w obliczu największych absurdów spowodowanych idiotycznymi zapisami ustawowymi. A może jednak w końcu cos w Tobie drgnie?
Pozdrawiam

Lech Rugała

Obrazek
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » pt paź 15, 2010 10:33 am

Nie jest aroganckie, tylko zdecydowane, bo pozwalasz sobie na zbyt wiele nadużyć wobec mnie. Ani sobie na to nie zasłużyłem, ani nie będę tego tolerował, ani nie będę się tym samym tonem rewanżował. :hello2:
Awatar użytkownika
Lech
Odznaka Mała Złota
Posty: 210
Rejestracja: śr sty 17, 2007 9:28 am
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Lech » pt paź 15, 2010 10:41 am

Borowice.pl pisze:Nie jest aroganckie, tylko zdecydowane, bo pozwalasz sobie na zbyt wiele nadużyć wobec mnie. Ani sobie na to nie zasłużyłem, ani nie będę tego tolerował, ani nie będę się tym samym tonem rewanżował.
A na temat skandalicznych faktów, które są skutkiem wprowadzenia zapisów w przepisach turystycznych pozwalających szykanować niewinnych ludzi za to tylko, że czytają na ulicy książkę, albo za pokazywanie swojego miasta znajomym i innych przytoczonych tu przykładów szkodliwosci przepisów turystycznych, mógłbys zdobyć się na trochę obiektywizmu i wyrazić krytyczną opinię? Czy moje mozolne wysiłki, mające na celu zwrócenie Twojej uwagi na fakty i próba skłonienia do refleksji, to jest jakies nadużycie?
Pozdrawiam



Lech Rugała



Obrazek
Awatar użytkownika
Borowice.pl
Administrator
Posty: 1567
Rejestracja: wt wrz 05, 2006 8:23 am
Lokalizacja: Borowice
Kontaktowanie:

Postautor: Borowice.pl » pt paź 15, 2010 11:09 am

Lech pisze:(...) Czy moje mozolne wysiłki, mające na celu zwrócenie Twojej uwagi na fakty i próba skłonienia do refleksji, to jest jakies nadużycie?


Twoje wysiłki nie idą na marne. Bardzo dobrze, że jestes tutaj z nami na forum i mozolnie nam podajesz bardzo ciekawe przykłady i fakty, z życia wzięte. I każdy, kto to przeczyta, zapewniam Cię, skłania się do refleksji, co nie jest żadnym nadużyciem, a wręcz przeciwnie, chwała Ci za to!
janusz
Odznaka Popularna
Posty: 56
Rejestracja: wt paź 12, 2010 8:16 pm
Lokalizacja: z nizin

Postautor: janusz » pt paź 15, 2010 6:07 pm

FourtyFour pisze:Przewodnik na Gerlach, czy Łomnicę? Oczywiscie! Na dodatek w trzyosobowej maksymalnie grupie! Bo to własnie jest idea przewodnictwa. A na WĘDRÓWKĘ PO SZLAKACH tylko wtedy, kiedy się chce, a nie kiedy ktos każe. ...

Œwietna mysl - :hello1: sedno sprawy :headbang:
Morał tej historii - piątka klepka - w temacie wolne przewodnictwo.

Ustawa o usługach turystycznych, podstawowa regulacja prawna przewodnictwa turystycznego i pilotażu wycieczek w Polsce jest owocem lobbingu - kto i od kiedy, pewnie "stara kadra" i od 1997 roku.

W 1988 (sic!) roku na rajd po Kotlinie Kłodzkiej nasza grupa, na ochotnika :iconbiggrin: , prosiła PTTK o przydzielenie konkretnego przewodnika (w stopniu przodownika GOT) który już poprzedni raz swietnie poprowadził naszą wędrówkę. Grupa to byli ludzie już dobrze oblatani w górskich szlakach, nie tylko sudeckich.
Janusz
FourtyFour
Odznaka Duża Srebrna
Posty: 308
Rejestracja: pt paź 08, 2010 1:58 pm
Lokalizacja: Przesieka

Postautor: FourtyFour » pn paź 18, 2010 2:47 pm

KornelO pisze:Masz może to zdjęcie w większej rozdzielczosci? Bo ja nadal nie widzę.
Ale może Ÿle patrzę. ;)

Sprawdziłem. Jednak z samoego Odrodzenia nie widać szczytu Wysokiego Kamienia, więc "vice versa" również :). Z zielonego szlaku ponad schroniskiem w okolicach Ziołorosla już tak, ale z samego schroniska niestety nie.

Wróć do „Turystyka w Karkonoszach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości