Strona 2 z 4

: czw wrz 20, 2012 11:40 am
autor: wawrzyniec
"„Ja bardzo przepraszam, ale podejrzenia Panów są całkowicie bezpodstawne. Ta pani przyszła w tym kożuchu i w nim wychodzi”... ;) :iconbiggrin:

: pt wrz 28, 2012 9:23 pm
autor: Werka
Witam! Postanowiłam dołączyć do tematu, gdyż widzę, że zrobiło się tu również sentymentalnie i pojawiły się miłe wspomnienia związane z ową karkonoską "bazą noclegową". Moje miłe wspomnienia dotyczą natomiast Jagniątkowa i dawnego osrodka wczasowego RELAX przy ul. Michałowickiej, sąsiadującego z Domem Hauptmana. Spędzałam tam każde wakacje i ferie zimowe, tam był mój azyl, miejsce dziecięcych szaleństw i marzeń itd., tam moja babcia gotowała pyszne obiadki dla wczasowiczów, a moja mamusia jeŸdziła na kolonie, i dlatego też jest to miejsce bardzo mi bliskie. Jednak kiedy osrodek przestał być dzierżawiony przez Szpital Psychiatryczny w Lublińcu i przeszedł w prywatną dzierżawę, która z tego co wiem też już jest nieaktualna, to co do czasu teraŸniejszego nie wiem co się z tym osrodkiem dzieje. Byłam w Jagniątkowie 2 lata temu i kiedy widziałam mój kochany Relax w opłakanym stanie, to myslałam, że serce mi pęknie. Czy ktos z forumowiczów wie może co się dzieje teraz z tym osrodkiem, czy jest na sprzedaż, czy może ktos go kupił? Mam nadzieję, że Relax zacznie jeszcze kiedys tętnić dawnym życiem i będę mogła kiedys zabrać tam swoją córeczkę:)

: ndz paź 07, 2012 8:53 pm
autor: wawrzyniec
No dobrze już, dobrze... ;-)
Się powiedziało „a” - to trzeba jakos dobrnąć do „ć”, czyli czas przenajwyższy zmierzać do finału mojego smęcenia.

Istotnie, „Pod Wesołym Misiem” chłonąłem nie tylko przecudnej urody widok na Słonecznik... ;-)
Zmysły jednakowoż prysły po odebraniu telefonicznej wiadomosci, że „rzut kołowy” pojawił się niebezpiecznie blisko (co jednak okazało się być fałszywym alarmem, albowiem towarzystwo sromotnie pobłądziło i na posesji przy ul. Przeskok 3 pojawiło się baaardzo póŸnym popołudniem).

Ale żeby już tak naprawdę do brzegu, to każdego dnia pobytu nie będę opisywał (chociaż pamiętam...) - i będę się streszczał.

Moje wczesniejsze obawy co do odbioru Przesieki i „Mimozy” przez resztę towarzystwa - zwłaszcza przez Xiężnę Małżonkę - okazały się szczęsliwie płonnemi: „achom” i „ochom” nie było końca.
Bo tak schludnie i czysto, bo wyrka takie wygodne („zobacz co tam jest napisane na metce tego materaca”), bo posciel mniamusna („prawie jak satynowa”), bo „takie powietrze”, bo „pierwszy raz na nowym miejscu spało mi się tak dobrze”, bo żarełko pychotowate, bo taka cisza i spokój, bo ptaszyska skoro swit tak słodko drą dzioby (pierwszej nocy nie byłem tym akurat zachwycony, potem – już przywykłszy), bo prawdziwy luz. I w końcu się okazało, że ten odlatający kawałek tynku – to była dobra wróżba.
Żegnając się z Gospodarzami, XM zapowiedziała, że „my tu jeszcze wrócimy” (na szczęscie nie w gwarze naszych zachodnich sąsiadów... ;-) - i jak Ją od łaaadnych paru lat znam, to tak się niechybnie stanie.
Szczerze mówiąc – nie mogę się doczekać !!! :iconbiggrin:

Do pisania! :wave:

: śr paź 17, 2012 10:33 pm
autor: m_ajk
wawrzyniec pisze:Z tamtego pobytu pamiętam jeszcze pozostałosci po jenieckim obozie

Mógłbys napisać cos więcej, jak to wówczas wyglądało?
Trochę "wałkowalismy" ten temat na forum, a miejsce już ze 20 lat temu było prawie nie do odróżnienia od "tła" czyli lasu.
Może masz jakies fotki?

A.

: ndz maja 12, 2013 7:54 pm
autor: wawrzyniec
Czyżby w przesieckiej bazie noclegowej robiło się cokolwiek niefajnie? :sad: Frekwencji brakuje, czy jakas inna „niewidzialna ręka rynku” zadziałała, że tak się ludziska takich przybytków teraz wyzbywają?
Bo (o ile wzrok mnie nie myli) to: http://www.youtube.com/watch?v=bQApDz2316U – jest „IDYLLA”.
A to: http://www.youtube.com/watch?v=j7CVg_evq3o - już ewidentnie jawi mnie się jako „MARKUS”…
@. m_ajk: ni cholery – żadnych innych szczegółów już nie pamiętam i zdjęć nie zaposiadam; wybacz, że dopiero teraz odpowiadam .
:confused5:

: ndz maja 12, 2013 9:48 pm
autor: Borowice.pl
Obecnie koniunktura jest taka, że ceny wywoławcze są wysokie, a rynek ich nie akceptuje.

Dopóki sprzedający nie stoją docisnięci pod murem, to do transakcji nie dochodzi.

Okazji już dawno nie ma.

: pn maja 13, 2013 2:15 pm
autor: Anka
wawrzyniec pisze:Czyżby w przesieckiej bazie noclegowej robiło się cokolwiek niefajnie? :sad: Frekwencji brakuje, czy jakas inna „niewidzialna ręka rynku” zadziałała, że tak się ludziska takich przybytków teraz wyzbywają?

Wyzbywają się od dłuższego czasu. Obecnie o ile dobrze sprawdziłam są do nabycia Idylla, Markus, Sztygar, Złoty Widok I (Wzgórze Marty), Mimoza, dawna Dzikuska i tradycyjnie Zorza. Jeszcze niedawno pojawiały sie ogłoszenia o sprzedaży Marii, Różanej. Tylko ceny wywindowane.

: wt maja 14, 2013 5:19 pm
autor: wawrzyniec
Wygrzebałem w sieciowych, zamierzchłych mrocznosciach taki: http://szklarskaporeba.naszemiasto.pl/a ... ,id,t.html tekst - i własciwie nic mnie już nie powinno dziwić. Ano, pewnie czy to Karpaczu czy w Przesiece - z turystycznego biznesu trudno wyżyć. Mniejsza o proporcje.
Ale, ale…! Anka! To wyszperałas, że i „Mimoza” idzie pod nóż? To pewne? Ej! No tego to już nie zniesę, bo jak raz ubzdurałem sobie, że zjadę tam na przełomie wrzesnia i paŸdziernika… Ale nic to, i tak będzie się gdzie zatrzymać, bo przecież wiata przystankowa przy sklepie… pardon: byłem sklepie - odbudowana. ;-)

: pt maja 17, 2013 11:17 am
autor: FourtyFour
Z doswiadczenia wiem, że pewien procent ofert sprzedaży jest wystawianych "tak, żeby zobaczyć, czy ktos się zainteresuje", a ceny są... sufitowe. Dlatego ruchu w nieruchomosciach nie ma ;) ...Cóż, jest w Przesiece kilka obiektów, które są za małe na samodzielny pensjonat (np. z własnym jedzeniem), a zbyt duże na "jednorodzinny dom". A skoro dom można zbudować za 1/5 wartosci budynku, który od lat stoi bez ogrzewania i nadzoru... trudno się dziwić. P.S. O ofercie Mimozy nie słyszałem - czy to nie przypadkiem wiadomosć sprzed dwóch lat? Za to do listy dopisać trzeba biedną Stokrotkę.

: pt maja 17, 2013 12:18 pm
autor: Cieslak
Jak słyszę o Stokrotce, to łza się w oku kręci. Została doprowadzona do takiego stanu, że wstyd przed turystami.

: pt maja 17, 2013 5:44 pm
autor: wawrzyniec
Mnie też... :cry: Chadzało się tam było, swego szczenięcego czasu, na limoniadę i inne wuzetki. Można było spożyć w lokalu lebo na tarasiku… Teraz – faktycznie zostaje do obejrzenia tylko kamienny drogowskaz przy „Stokrotce”. Ma to tę zaletę, że trzeba się nad nim pochylić i z tej pozycji można nie oglądać całej reszty…
Ale precz z sentymentami! Co z „Chybotkiem”? Bo taki na glanc odpicowany: http://fotopolska.eu/Przesieka/b29204,DW_Chybotek.html , ale żeby do turystycznego obiegu wszedł na nowo – to jakos cicho o tem.

: sob maja 18, 2013 12:28 pm
autor: Cieslak
Z tego co wiem, Chybotek zaraz będzie ponownie otwarty.

: śr maja 22, 2013 4:44 pm
autor: wawrzyniec
Oby, bom okrutnie ciekaw, co też nowemu włascicielowi udało się wyczarować z "Saftquetsche". A tymczasem udało mi się wydostać z sieciowych czelusci cos takiego: http://www.noclegi-online.pl/noclegi/pr ... acz-strone

: czw maja 30, 2013 9:24 am
autor: Cieslak
Proszę bardzo - garsć swieżych informacji o Chybotku.

http://www.przesieka.pl/chybotek/index.html

: czw maja 30, 2013 10:14 am
autor: wawrzyniec
Bardzo dziękuję! :-) Wygląda dosć sympatycznie – i widoczki, i opis. Chociaż ten opis... Nie żebym grymasił, ale w prezentacji brakuje mi informacji o tzw. zapleczu sanitarnym. W sensie: czy wszystkie pokoje są teraz wyposażone w łazienki - bo zdaje się, że poprzednio w tym względzie szału w „Chybotku” nie było. No chyba, że te bardziej spartańskie (wspólne węzły sanitarne) warunki panowały swego czasu tylko w „Irysie” i „Narcyzie”. Ale nie trzeba by się tego domyslać, kombinować , wydzwaniać i wypytywać - gdyby informacja na ten temat została od razu zamieszczona.
No i jeszcze jedno: 38 miejsc noclegowych, ale w ilu osobowych pokojach?
Oj, chyba jednak zaczynam grymasić... ;-)